Miechunka peruwiańska: złote kulki z tunelu
Ależ ona jest pyszna! W tym roku postawiliśmy na większą ilość miechunki peruwiańskiej (Physalis peruviana) uprawianej w szklarni. Opłaciło się: krzewy owocują obficie, a owoce dojrzewają jeszcze w drugiej połowie października.
Dlaczego pod osłoną
W poprzednich latach uprawialiśmy miechunkę na zewnątrz. Nie zawsze zdążyła zaowocować przed chłodami, a pierwsze przymrozki ścinały rośliny razem z niedojrzałymi owocami. Miechunka pochodzi z Ameryki Południowej i potrzebuje długiego, ciepłego sezonu. Szklarnia albo tunel wydłużają go o kilka tygodni z każdej strony.
Jak to zrobiliśmy
- zaczęliśmy od własnych sadzonek, wysianych wiosną w domu,
- gdy podrosły, przesadziliśmy je do dużych donic,
- donice przestawialiśmy w miejsca, które zwalniały się pod osłonami po innych uprawach.
Uprawa w donicach daje dużą swobodę. Roślina nie zajmuje na stałe grządki w szklarni, a można ją przesunąć tam, gdzie akurat jest najcieplej i najwięcej światła.
Smak
Owoce dojrzewają w suchych, papierowych osłonkach. Gdy osłonka zżółknie i zaschnie, w środku czeka złocista kulka o słodko-kwaśnym, egzotycznym smaku. To prawdziwa eksplozja smaku z małego owocu. Można je jeść prosto z krzaka, dodawać do sałatek, deserów i konfitur.
A Wy lubicie miechunkę? Uprawiacie ją u siebie?
Ten wpis powstał na podstawie naszej publikacji na Facebooku. Więcej zdjęć i bieżących relacji z ogrodu znajdziesz na profilu Anielskie Ogrody.